Fresha kusi jednym zdaniem: „oprogramowanie które nadąża za Twoją firmą." Na stronie głównej nie zobaczysz od razu ceny. Trzeba kliknąć w zakładkę Cennik żeby dowiedzieć się ile naprawdę kosztuje.
Ten artykuł to uczciwa ocena Fresha dla polskich salonów beauty oparta na aktualnym cenniku z 2025 roku. Co dostajesz, ile za to płacisz i dla jakiego salonu Fresha ma sens, a dla jakiego nie.
Fresha oferuje w Polsce dwa plany płatne (+ 7-dniowy okres próbny):
Dla firm jednoosobowych. Jedna kolumna kalendarza, 20 bezpłatnych wiadomości SMS miesięcznie, 50 bezpłatnych e-maili marketingowych miesięcznie, wsparcie przez e-mail i czat.
Dla salonów z pracownikami. Wiele kolumn kalendarza, 20 bezpłatnych SMS-ów miesięcznie na pracownika, wsparcie telefoniczne, na czacie i e-mailowe. Przy 3 pracownikach to 57 zł miesięcznie, przy 5 to 95 zł miesięcznie.
Ważna uwaga: podane ceny nie zawierają 23% VAT, więc do kwoty musisz doliczyć podatek. Plan Indywidualny wyniesie więc faktycznie ok. 35,67 zł brutto miesięcznie.
Podstawowy plan obejmuje dużo. Ale kilka rzeczy których możesz potrzebować kosztuje dodatkowo.
Salon fryzjerski, 2 pracownice, ok. 120 wizyt miesięcznie:
To porównywalne z Booksy (ok. 99-149 zł miesięcznie zależnie od planu), przy podobnym zakresie funkcji.
System rezerwacji dla salonów beauty
Klientki rezerwują bezpośrednio u Ciebie. Twoje dane, Twoja marka, zero prowizji od wizyty.
Zacznij bezpłatny okres próbny →✓ 14 dni za darmo · ✓ Konfiguracja w 10 min · ✓ Bez zobowiązań
Fresha ma własny marketplace gdzie klientki mogą odkryć Twój salon. Tu dobra informacja: według aktualnego cennika Fresha, marketplace jest bezpłatny zarówno dla nowych jak i powracających klientek. Nie ma prowizji od wizyt pozyskanych przez platformę.
To odróżnia Fresha od Booksy, gdzie platforma zarabia na utrzymaniu klientek w ekosystemie. W Fresha opłaty za pozyskanie klientek przez marketplace nie ma.
Jest jednak ten sam fundamentalny problem co w każdym marketplace: klientka szukająca usług przez aplikację Fresha widzi obok Twojego salonu listę innych salonów w okolicy. Platforma pokazuje jej konkurencję przy każdej rezerwacji.
Plan podstawowy daje 20 bezpłatnych SMS-ów miesięcznie (lub 20 na pracownika w planie Zespół). Każdy kolejny to 0,25 zł za SMS automatyczny (przypomnienia, potwierdzenia) lub 0,30 zł za SMS marketingowy.
Przy salonie z 80 wizytami miesięcznie i wysyłaniem 1 przypomnienia przed każdą wizytą potrzebujesz 80 SMS-ów. Po odliczeniu 20 bezpłatnych dopłacasz za 60 × 0,25 zł = 15 zł miesięcznie. Niewiele, ale warto to wliczyć w realny koszt.
Kilka rzeczy gdzie Fresha wyprzedza Booksy:
Przy wszystkich zaletach Fresha ma dwie istotne luki:
Brak programu poleceń klientów. Żaden z planów Fresha nie oferuje mechanizmu w którym klientka dostaje unikalny link polecający, wysyła go znajomej i automatycznie dostaje rabat gdy znajoma zarezerwuje wizytę. Program lojalnościowy (235 zł miesięcznie extra) to co innego — nagradza za częste powroty, nie za polecenia nowych osób.
Wysoki koszt programu lojalnościowego. Jeśli chcesz nagradzać klientki za lojalność (punkty, nagrody), musisz dopłacić 235 zł miesięcznie za lokalizację. To sprawia że pełny pakiet z lojalnością kosztuje już 270+ zł miesięcznie dla jednoosobowego salonu. Dużo.
Salon który potrzebuje rozbudowanego POS i kas. Jeśli sprzedajesz produkty kosmetyczne i potrzebujesz pełnego systemu POS z zarządzaniem magazynem, Fresha oferuje to w planie podstawowym bez dopłat.
Gabinet medycyny estetycznej lub spa które potrzebuje certyfikatów bezpieczeństwa. Certyfikaty ISO i zgodność z HIPAA to rzadkość wśród systemów dla salonów. Dla gabinetów z procedurami medycznymi to może być istotne.
Salon który chce rezerwacji z Google Maps. Integracja z Google Reservations działa w Fresha i pozwala klientkom rezerwować wizytę bezpośrednio z wizytówki Google bez wychodzenia z aplikacji Maps.
Salon który chce program poleceń klientów. Nie ma go w żadnym planie Fresha. Klientka nie dostaje swojego linku polecającego, nie ma automatycznego naliczania rabatów, nie ma śledzenia skąd przyszła nowa osoba przez polecenie.
Salon który chce zupełnie własną markę bez marketplace. Fresha daje Ci bezpośredni link do rezerwacji z Twoim brandingiem, ale jednocześnie wystawia Cię na marketplace gdzie klientki widzą konkurencję. Jeśli zależy Ci na tym żeby klientka rezerwowała tylko u Ciebie, bez opcji porównania z sąsiednią salą, marketplace Fresha nie rozwiązuje tego problemu.
Salon który liczy każdą złotówkę kosztów stałych. Przy 2-3 pracownikach i regularnym korzystaniu z SMS-ów i płatności online, Fresha kosztuje tyle co inne systemy. Efekt „darmowego" szybko znika gdy policzysz wszystkie składowe.
| Kryterium | Fresha | Booksy |
|---|---|---|
| Miesięczna opłata (1 osoba) | 29 zł netto + VAT | Ok. 99-149 zł |
| Prowizja od wizyt z marketplace | Brak | Brak |
| Marketplace (klientki widzą konkurencję) | Tak | Tak |
| Program poleceń klientów | Brak | Brak |
| SMS-y automatyczne | 20 free, 0,25 zł kolejny | W pakiecie |
| Program lojalnościowy | 235 zł/mies. extra | Brak |
| Rezerwacje z Google Maps | Tak | Tak |
| Wsparcie po polsku | Tak (chat, e-mail, tel. w planie Zespół) | Tak |
Fresha jest tańsza od Booksy przy mniejszej liczbie pracowników (29 zł vs 99-149 zł), ale przy 5+ pracownikach koszty się wyrównują. Obie platformy to marketplace z tymi samymi fundamentalnymi ograniczeniami dla salonu który chce budować własną markę niezależną od platformy.
Więcej o tym ile naprawdę kosztuje Booksy znajdziesz w: Booksy opinie: jak naprawdę zarabia na Twoim salonie.
A jeśli szukasz systemu który działa bez marketplace i daje Twoim klientkom tylko Twój salon, bez listy konkurencji obok, szczegóły znajdziesz w: Rezerwacje online dla salonu beauty: jak to działa i co daje Twojemu salonowi.
Zarządzaj salonem mądrzej
Rezerwacje online, SMS, polecenia, grafik — wszystko w jednym miejscu.
Zacznij bezpłatny okres próbny →Bez karty kredytowej · Konfiguracja w 10 minut
Autor
Marcin Chruszcz
Założyciel Referly
Marcin Chruszcz zbudował Referly — jedyny system rezerwacji w Polsce z programem poleceń zarówno dla klientek, jak i salonów partnerskich. Rozmawia z właścicielkami salonów na co dzień i pisze o tym, co faktycznie działa w polskiej branży beauty.